Koh Rong – byliśmy w raju…

Nasz raj na Ziemii! 77 km wybrzeża, 28 plaż, lazurowa woda, biały piasek, rozsiane gdzieniegdzie bambusowe chatki, pośrodku dżungla, a w noc w morzu fluorescencyjny plankton. Wydawało by się że w ten sposób można opisać wiele wysp ale to co wyróżnia Koh Rong to dziewiczość gdyż pierwsze bungalowy powstały zaledwie 2 lata temu i aktualnie jest ich na całym terenie  może 50. Na wyspie nie ma dróg, samochodów,  internetu, całodobowej elektryczności, zgiełku cywilizacji i przede wszystkim dzikich tłumów, głośnych dyskotek i całego turystycznego syfu. Kilometrami ciągnące się puste plaże jest cisza, spokój  i kojący szum morza… Nic nam więcej do szczęścia nie potrzeba…

Serce nam się ścisnęło gdy usłyszeliśmy,  że wielkie korporacje już się czają żeby skomercjalizować wyspę i mają w planie wybudować na niej międzynarodowe lotnisko, dużą drogę i 5 gwiazdkowe resorty…Tajlandia już im nie wystarcza…buuuuuuuuu

Reszta fotek tutaj

Pozdrawiamy!

This entry was posted in Kambodża and tagged , . Bookmark the permalink.

2 Responses to Koh Rong – byliśmy w raju…

  1. ewelina says:

    wybieramy się z mężem, na Małpią Wyspę. w przyszłym tygodniu. już nie mogę się, całą sobą doczekać. nie wiem tylko jednego-czy tam jest bezpiecznie, w sensie węży i pająków??

    • gotyska says:

      Witam,
      My bedac tydzien na Koh Rong nie widzielismy ani jednego weza (w sumie nie wydaje mi sie zeby tam byly), a pajaki jesli juz to jakies male i nie grozne, poza tym w kazdym domku jest moskitiera wiec nie ma sie czego obawiac.
      Pozdrawiamy i milego pobytu w raju…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s