Dalat – całuski, cukiereczki, ciasteczka…

Dopiero na miejscu  dowiedzieliśmy się że Dalat to popularna destynacja na miesiąc miodowy. Lokalizacja wydaje się idealna: Miasteczko położone w górach, po środku duże jezioro, na którym można popływać na rowerku wodnym w kształcie łabędzia! Dolina miłość z wieloma ławeczkami, huśtawkami, ozdobionymi sztucznymi kwiatami karetami zaprzęgniętymi w białe szkapy, wyciętymi krzewami w kształcie serca… mdli was już czy mogę kontynuować? Dla nas to kicz w najlepszym wydaniu ale lokalni, którzy tłumnie przybywają tu na wycieczki są zachwyceni.

Nie wiem jak to wytłumaczyć ale jakoś nie zdecydowaliśmy się na żadną z tych atrakcji i jak zwykle w nasz ulubiony sposób zwiedzaliśmy okolice na motorku. Mimo że ruch uliczny nie był taki skondensowany jak w HCMC Roman nie raz rzucił mięsem jak ktoś wyjechał pod prąd prosto na nas!

Dalat określiłabym jako jeden wielki ogródek działkowy. Sprzyjający klimat powoduje, że właśnie tutaj rośnie prawie wszystko. Jadąc przez górki i pagórki widać wzgórza porośnięte najróżniejszymi owocami i warzywami. Deszcz dalej nas prześladował jednak udało nam się wyprzedzić ulewę i po wjeździe na najwyższy szczyt w regionie mogliśmy podziwiać z 2000 metrów panoramę miasta i okolicy.

Reszta fotek jest tutaj

Pozdrawiamy!

This entry was posted in Wietnam and tagged , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s