‘Wyginam śmiało ciało’ – świątynie Khajuraho i spokojna Orchha

Khajuraho to małe miasteczko z miłym prowincjonalnym klimatem. Zaskoczyło nas czystością i strefą zamkniętą dla pojazdów w okolicy kompleksu świątyń. Przyjechaliśmy tam wcześnie rano i po raz pierwszy widzieliśmy, zamiecione ulice i uprzątnięte chodniki dla pieszych(!).  W ten sam dzień postanowiliśmy zwiedzić zachodni kompleks świątyń, znajdujący się w centrum miasteczka. Ogrodzony płotem teren jest doskonale utrzymany, zielona trawa, krzewy i drzewa wszystko zadbane i z przyjemnością spaceruje się wokół.

Najwięcej emocji sprawia podziwianie, rzeźb i płaskorzeźb znajdujących się na ścianach ponad tysiącletnich świątyń.  Doskonale zachowane cuda architektury i sztuki, hipnotyzują bogactwem i szczegółowością przedstawionych postaci i zdobień.  Każdy kawałeczek ściany jest misternie wydrążony i nie sposób na raz ogarnąć wzrokiem całego dzieła. Świątynie obchodziliśmy powolutku oglądając kawałek po kawałeczku.  Oj było na co patrzeć! Znajdujące się na zewnętrznych ścianach rzeźbienia reprezentują życie sprzed milenium: postaci bogów, bogiń, wojowników, muzyków i  zwierząt. To co najbardziej przyciąga oko to często pojawiający się motyw erotyczny, kobiety i mężczyźni spleceni w pozycjach z Kamasutry, wieloosobowe orgie i kobiety z obfitym biustem. Przepiękne rzeźby nimf i ich skręcone ponętne ciała powodują efekt ruchu, a nawet tańca  na płycie kamienia.

W życiu trzeba mieć fantazje….Uczta dla oczu i …parę pomysłów na zimne wieczory🙂. Kompleks świątyń to jeden z siedmiu cudów Indii, jest w tak dobrym stanie ponieważ na kilkaset lat miejsce zarosło dżunglą i nie zostało zniszczone podczas muzułmańskich najazdów. Dopiero w XX wieku zostały odkryte ponownie i zostały wpisane na listę dziedzictwa światowego UNESCO.

W Khajuraho złapaliśmy oddech od szumu i gwaru i aby zostać w relaksacyjnym klimacie odwiedziliśmy Orchhce, małą wioskę położoną nad rzeką. Cudowne miejsce gdzie na ogromnym terenie porozrzucane są XVII  wieczne pałace, świątynie i historyczne budynki , po których można się poszwędać , niejednokrotnie będąc jedyną zwiedzającą osobą.

Wioska jest zadbana, uprzątnięte ulice, kolorowe małe domki, uśmiechnięci mieszkańcy witają pozdrowieniem ‘Namaste’.  Po raz pierwszy w Indiach czujemy ciepłą atmosferę i możemy poobserwować codzienne życie Indusów, pozbawione turystycznego cyrku.

Pobyt w tym miejscu na długo zostanie w naszej pamięci, ponieważ mieliśmy okazję uczestniczyć w hinduskim weselu. W Indiach oprócz pewnych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć chcieliśmy uczestniczyć w 3 wydarzeniach jedno z nich to właśnie zabawa weselna. O pozostałych dwóch napiszemy jak się zrealizują. Zaproszeni kompletnie przypadkowo i spontanicznie przez rodzinę pana młodego kilka dobrych godzin bawiliśmy się z gośćmi na zabawie. O szczegółach tego rytuału napiszemy w osobnym wpisie możemy tylko powiedzieć że nie ma on nic wspólnego z polskim tradycyjnym weseliskiem!

Reszta fotek w galeriach Khajuraho i Orchha.

Pozdrawiamy!

This entry was posted in Indie and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s