‘Zaminowany’ Pushkar…

Najświętsze miasto Radżasthanu, każdy hindus powinien je odwiedzić przynajmniej raz w życiu. Położone wokół świętego jeziora ghaty i liczne świątynie stanowią centralny punkt zainteresowania zarazem dla pielgrzymów jak i turystów. Pushkar na tą okoliczność jest przygotowany liczne hotele, hostele, noclegownie, restauracje, knajpy, kolorowy bazar z ofertą skierowaną dla jednych i drugich, przy czym oferta dla turystów jest znacznie bogatsza i niejednokrotnie dostaje się propozycję ‘pomocy w wydaniu kasy’ od lokalnych sprzedawców. Wszystko przekłada się na klimat o lekkim zabarwieniu komercyjnym. Tam trafiliśmy również na kolejny ciekawy zawód (przypominam pierwsze odkrycie to pan z metalowym pudełkiem, oferujący czyszczenie uszu na ulicy ) kapłan oszust oferujący punje czyli osobistą modlitwę nad świętym jeziorem. Działa to w ten sposób, że niby przypadkowo i z dobrej woli dostajesz do reki kwiatek, wrzucasz go do jeziora, następnie pojawia się magik, szepcze kilka słów, zawiązuje czerwoną nitkę na nadgarstek i już 300 rupii się należy. Przykre, że hinduskie rytuały wykorzystuje się w taki banalny sposób żeby wyłudzić kasę od naiwnych turystów.

Mieliśmy nadzieję na spokojną mieścinę i trochę relaksu, jednak trafiliśmy na okres weselny i tak przez większość dnia można było usłyszeć  bębniarzy i zaobserwować kolorowe procesje w wąskich uliczkach, wieczorem głośne fajerwerki również nie przynosiły ukojenia.  W całym mieście obowiązuje prohibicja, zakaz zażywania narkotyków, menu jest wyłącznie wegetariańskie i nawet w obrębie kilku kilometrów nie znajdzie się jajka! Wszędzie wokół 52 ghatów ogromne wymalowane żółtą farbą tablice informują o zakazie fotografowania basenów, w których kąpią się hindusi oraz wyżej wymienionych restrykcjach.

Nie powiem, że pierwszy punkt mnie trochę załamał, ale cóż jak nie to nie coś zawsze do fotografowania się znajdzie. Nawiązując do tytułu wpisu moim głównym tematem zdjęciowym okazały się gołębie.  Spacerując po ghatach na boso gdyż wszelkie obuwie należy zdjąć, czasem ciężko było ominąć ‘zaminowane’ części schodów, liczbę ‘zasrańców dachowych’  przesiadująca nad jeziorem ciężko ogarnąć, gdyż co chwilę płoszone przez biegające psy i małpy przelatują z jednego miejsca na drugie pozostawiając wszędzie swój ślad.  Przefruwające ptaki ładnie komponowały się ze scenerią i budynkami, więc po całym dniu spędzonym na zwiedzaniu okazało się, że z Pushkaru najliczniej uwiecznione mamy gołębie…

Zapraszamy do galerii i pozdrawiamy!

This entry was posted in Indie and tagged , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s