Skok na fali w Verkali

Kerala ma 550 kilometrów wybrzeża wzdłuż Morza Arabskiego, a my nie chcieliśmy wyjeżdżać bez obejrzenia chociaż jednej z wielu plaż. Odwiedziliśmy Verkale urocze, położone na klifowym wybrzeżu turystyczne miasteczko. Kiedyś hipisowska Verkala, dziś przyciąga przyjezdnych również z innych sfer i o innych zainteresowaniach. Każdy znajdzie tu coś dla siebie: piękne plaże, kilkukilometrowe spacery wzdłuż klifowego wybrzeża, masaże i zabiegi Ayurvedy (tradycyjnej hinduskiej medycyny), spokojną i zrelaksowaną atmosferę i trochę kultury, gdyż Verkala jest również miejscem pielgrzymek wyznawców hinduizmu.

Główną zaletą dla nas było to, że cała turystyczna infrastruktura: hotele, restauracje, kramy z pamiątkami, sklepiki mieściły się na klifie, szeroka plaża natomiast pozostała całkowicie pusta. Silne wiatry i prądy morskie odwiedzające to wybrzeże są przyczyną powstawania dużych fal, które zdecydowanie stanowiły dla nas największą rozrywkę i codziennie kilka godzin moczyliśmy się w wodzie uciekając przed tabunem morskiej wody lub nurkując w białe grzbiety imponujących fal. Wykończeni po takiej zabawie relaksowaliśmy się w jednej z nadmorskich knajpeczek.

W Verkali przyszło nam spędzić Wielkanoc. Żeby tradycji stało się zadość jajeczko na śniadanie było, jak również ala śmingus dyngus czyli kąpiel w morzu. Spacerując po śniadaniu natchnęliśmy się na rybaków przygotowujących sieci i liny na wieczorne połowy. Dziesięciu chłopa stało rozciągniętych w rządzie i skrzętnie najpierw rozciągali, później układali i na końcu składali bardzo długą i szeroką sieć. Byliśmy mile zaskoczeni, że w tak turystycznym miejscu może z kilometr od głównej plaży życie toczy się swoim torem. Przysiedliśmy i obserwowaliśmy zajętych przy pracy ‘facetów w spódnicach’(przewiązanych w pasie chustach – lungi).

Podczas wieczornej kolacji byliśmy świadkami jednego z piękniejszych naturalnych pokazów błyskawic jakie przyszło nam oglądać w życiu. Monsunowa burza jak zawsze przyszła szybko i znienacka. W ciągu kilku minut zamieniła niebo w przecinaną stroboskopem salę taneczną. Koncert ponurych grzmotów i pląsających białych piorunów oglądany z klifu udało się uwiecznić i w ten sposób spełniło się jedno z moich marzeń o złapaniu błyskawicy na fotografii🙂

Jeżeli mamy porównać Verkale do Goa to ta pierwsza zdecydowanie bardziej pozostaje w naszym klimacie. Miejsce to pięknie dopełniło naszą wędrówkę przez Keralę. Ten południowy stan bardzo nam się podobał w całości i spokojnie można go polecić na 2-3 tygodniowy wypad wakacyjny bo jest co zobaczyć i gdzie się zrelaksować.

Reszta fotek tutaj.

Pozdrawiamy!

This entry was posted in Indie and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s