Gladiatorzy z Bali

Tradycja…

Walki kogutów – tajen –  to bardzo stara, praktykowana od wieków tradycja balijskiego hinduizmu. Na Bali większość świąt i ważnych uroczystości rozpoczyna się właśnie od walk kogutów:  ślub, pogrzeb, festiwal czy ceremonia w świątyni: dosłownie musi polać się krew. Ptaki biorą udział w  religijnym rytuale oczyszczenia  – tabuh rah – gdzie ofiara zwierzęca, a dokładniej krew przegranego koguta ofiarowana jest duchom-  butakala –  które po otrzymaniu ofiary nie powinny przeszkadzać w świętowaniu. Teoretycznie legalne są tylko trzy pierwsze rundy, jednak rozpoczęte walki kogutów mogą trwać kilka dobrych godzin najczęściej od późnego popołudnia do wieczora.  

Lokalne kasyno…

Od 30 lat w Indonezji wszelkie formy hazardu również te związane z tajen są zakazane. Na Bali walki kogutów to nie tylko rytuał religijny, odprawiany w świątyniach, każdej walce towarzyszą zakłady, czasem na grubą kasę, jest to więc również forma hazardu, odziana w ceremonialne gesty.

Rotacyjnie w każdej wiosce odbywają się walki ptaków. Wystarczy kawałek placu i tyczka z doczepionymi żarówkami pośrodku.

arena do walk kogutow

Mężczyźni uczestniczą chętnie i aktywnie. Arena walk to miejsce spotkań, okazja do plotek, szansa na wygranie paru groszy, ważne wydarzenie towarzyskie. To nie odpowiednik maszyny do gry w kasynie, czy stawiania na bingo. Atmosfera takich walk jest niesamowita, a emocje sięgają zenitu, w końcu na ringu leje się prawdziwa krew. Na pierwszy rzut oka zakłady bukmacherskie wyglądają na bardzo skomplikowany system, jednak szybko można się zorientować, że każdy doskonale wie o co chodzi. Nie ma żadnej kasy gdzie można postawić na zawodnika lub odebrać wygraną, wszystko odbywa się na zasadzie słownej umowy między dwiema osobami zawierającymi między sobą zakład. Pieniądze są wypłacane zaraz po zakończonej walce, najczęściej wygrana dosłownie leci do zwycięscy, nie trzeba się prosić i upominać każdy wie ile i komu jest winien. Wygrana wypłacana jest zawsze w gotówce.

Walki kogutów to zdecydowanie męskie wydarzenie, za wyjątkiem pań sprzedających przekąski, lokalne kobiety na zawody na przychodzą.

Najczęściej w rogu koło areny jednocześnie odbywają się inne gry na pieniądze: karty, kości ruletka lub jeszcze coś innego.

Zawodnicy …

Do walk nie używa się byle jakich kogucików. Popularne są szkoły ‘gladiatorów’. Najlepsi zawodnicy mogą kosztować nawet 200$. Dla ludzi podchodzących do tego poważnie taki ptak może być nie lada inwestycją. Kogutem rzadko kiedy zajmuje się sam właściciel, najczęściej opiekuje się nim wyszkolony specjalista. Taki można by powiedzieć ‘trener’.

gladiator i jego mistrz

Koguty trzyma się w dużych bambusowych koszach przy głównych drogach, dzięki temu przyzwyczajają się do hałasu, ludzi i ogólnego zamieszania, dzięki czemu podczas walki nie zwieją z ringu.

rzedy bambusowych koszy zawsze mozna zobaczyc na ulicach na calym Bali

Koguty otrzymują również pewne specjalne traktowanie jak masaż mięśni, głaskanie piórek lub zdrowa wyważona dieta czasem składająca się z suszonego mięsa i ziół medycyny tradycjonalnej. Dobry trener wie co zrobić, żeby tchnąć życie w słaniającego się po arenie ptaka na przykład: mocno dmuchnąć mu w dziób lub nawet ważyć całą kogucią głowę do swoich ust, smyrnąć w okolicy ogona lub naciągnąć szyję. Czasem takie triki potrafią obrócić bieg walki o 180 stopni.

Walka i zakłady…

Jeżeli walka nie jest częścią jakiejś ceremonii, ‘turniej’ rozpoczyna się o zmierzchu w zacisznym miejscu. Na zawody zjeżdżają się lokalesi na motorach, koguty transportuje się najczęściej w małych bambusowych koszach przypominających kształtem damską torebkę. Żeby tradycji stało się zadość, na środku areny najczęściej ląduje offering, bambusowy koszyczek z kwiatkami i kadzidłem.

Przed każdą walką trzeba znaleźć odpowiednich zawodników. Z grupy kilkunastu ptaków wybiera się dwa koguty o podobnej budowie i wadze. Garstka zainteresowanych wystawieniem koguta osób kuca pośrodku areny. Ku uciesze widowni często nastrasza się ptaki, żeby sprawdzić jak na siebie reagują. Dobór jest bardzo ważny, gdyż będzie świadczył o jakości walki.

koguci sparing

Wybranej parze przymocowuje się do lewej łapy ostry jak brzytwa nóż- taji – który może mieć różne grubości i długości (najczęściej od 11 do 15 cm). Wybór odpowiedniego taji jest krytyczny gdyż jest on jedynym i  najważniejszym jego narzędziem. Z ostrzem związanych jest kilka przesądów: kobiety podczas miesiączki oraz osoby podczas żałoby nie powinny patrzeć lub dotykać ostrza,  powinien on być zrobiony przy świetle księżyca, powinien być nasmarowany węglem z drzewa spalonego przez piorun, lub wyprodukowany kiedy za oknem szaleją błyskawice🙂

taji – ostry jak brzydwa noz

sakiewka na zamek do trzymania ostrzy taji

Po uzbrojeniu koguty dumnie nosi się po ringu, to właśnie teraz przychodzi moment na przyjmowanie zakładów.

prezentacja gladiatorow

Najpierw ogłasza się największy zakład centralny zawarty pomiędzy właścicielami obu ptaków, im wyższy tym mają oni więcej zaufania do swoich zawodników i tym poważniej traktują walkę. Centralny zakład może sięgać nawet do kilku milionów rupii, kilkuset dolarów.

podsycanie do zakladow

W tłumie są osoby specjalizujące się w ocenianiu szans obu zawodników, najczęściej ekspert krzyczy nazwę faworyta(dominujący kolor upierzenia koguta) . W tym momencie tłum powtarza niczym mantrę wytypowaną nazwę np: biały: barak- barak-barak- barak- barak-barak- barak- barak- barak ….brzmi to jak jakiś szyfr! W mig ustala się zakłady pomiędzy widownią, zawsze są to zakłady, które mają swoje specjalne nazwy, są one również wielokrotnie powtarzane. Hałas, wymachiwanie banknotami, krzyki i emocje cały tłum stoi na nogach i energicznie obserwuje co się dzieje wokół.

tlum szaleje

Najczęściej osoby stawiające na faworyta stoją i wymachują w jego stronę, osoby stawiające na jego rywala wymachują banknotami, żeby zwrócić uwagę tych pierwszych że są chętni przyjąć zakład. Dwie osoby nawiązują kontakt wzrokowy, ustalają warunki, ilość palców oznacza liczbę tysięcy, dłoń wskazuje kto na którego koguta stawia. Co ciekawe podczas zawierania zakładów nie używa się rupii tylko ringitów – waluty używanej za czasów kolonialnych. Ponieważ waluta nie istnieje przyjmuje się stały przelicznik 2,5 rupie to 1 ringit czyli stawiając 2000 ringitów mamy na myśli 5000 rupii.

kasa, kasa, kasa

Czasy kiedy na walkach stawiało się miliony, a w przypadku niepowodzenia traciło się domy, biznesy, ziemię a czasem żonę chyba już na Bali minęły. Dziś najczęściej zwykły śmiertelnik postawi od 20-100 rupii na pojedynczą rundę.

Co ciekawe  czasem wygrana będzie uszczuplona o procent należny policji (od 10-20%) za przymykanie oka na walki. Tak jest na przykład na Lomboku, gdzie dominuje Islam i hazard jest surowo zakazany, a wymówki tradycją już tu nie można podciągnąć.

Walkę dogląda i prowadzi uczciwy sędzia główny. Wracając do walki przyjmowanie zakładów trwa kilka minut po czym gotowi zawodnicy stoją po przeciwnych stronach i nastroszeni, gotowi są do ataku. Ptaki początkowo stają naprzeciw siebie i się gapią w bezruchu po chwili zaczyna się walka i często ciężko dokładnie zobaczyć co się dzieje. W ferworze pojedynku widać tylko latające pióra i kurze łapy kogut walczy wzlatując w powietrze i naskakując na przeciwnika. Wspomniane ostrze ma ugodzić niczym szabla i przyspieszyć rozstrzygnięcie pojedynku.

tuz przed atakiem…

chwila napiecia rund pierwsza

kungfu cock

Walka może trwać od kilkunastu sekund do kilku minut, najczęściej kończy się śmiercią jednego z ptaków, czasem dwóch. W przypadku braku ewidentnego zwycięscy kiedy oba koguty słaniają się na nogach i żaden nie atakuje nakłada się na nie wiklinowy kosz, na małej przestrzeni któryś zaatakuje i jest to najczęściej końcowe pchnięcie ostrza.

zmuszanie do ataku

Podczas walki cała uwaga skupia się na dwóch opierzonych ptakach miotających się na ringu. Na twarzach dopingujących widać napięcie i emocje w oparach dymu goździkowych fajek Kretek. Wszyscy obserwują co się dzieje na polu walki. Mimo, że zakłady nie muszą być wysokie, walk w ciągu wieczora jest kilkanaście więc stawiając nawet 50 rupii każdorazowo, w sumie można przegrać miesięczną wypłatę.

co tam sie dzieje?

w oparach gozdzikowych fajek

Prawa zwierząt…

To co dla turystów, obserwatorów takich walk może wydawać się okrutne i niehumanitarne dla Balijczyków jest codziennością. Dla nich śmierć koguta na ringu nie różni się niczym od śmierci na pieńku pod toporkiem. Jakby na to nie spojrzeć ptaki prędzej czy później skończą w garnku na zupę.

moze rosolku?

Męskie ego…

Patrząc na całe wydarzenie można odnieść wrażenie, że koguty reprezentują męskie ego albo nawet coś więcej. Cock ( od angielskiego cockfighting = walki kogutów) w slangu w języku angielskim jak i balijskim znaczy męskie przyrodzenie. Emocje i zaangażowanie w cały proces walk ‘gladiatorów’ dają do myślenia, czy aby na pewno chodzi tu tylko o pierzaste koguciki J

Praktykalia

Jeżdżąc motorkiem po Bali na walki natrafiliśmy przypadkowo dwukrotnie. Za każdym razem lokalesi nie mieli żadnych obiekcji żebyśmy mogli uczestniczyć w wydarzeniu. Chcieli się również z nami zakładać. Nie jesteśmy fanami krwawych walk, jednak musimy przyznać, że atmosfera była gorąca i porywająca. Uważamy, że tak jak balijski taniec czy ceremonie w świątyniach jest to część kultury, która pokazuje oblicze mieszkańców.

This entry was posted in Indonezja and tagged , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s