Bali mistycznie…

Niewątpliwie w Azji religia dominuje w życiu codziennym. Obserwacja lokalnych rytuałów oraz regularnych praktyk jest zawsze ciekawa i pozwala chociaż w małej części doświadczyć innej kultury.

Na tej małej wyspie po dziś dzień uchowała się wyjątkowa forma hinduizmu, która wchłonęła wiele elementów buddyzmu i animistycznych kultów lokalnych, przez co znacznie różni się od hinduizmu jaki widzieliśmy w Indiach.

Na Bali nie da się uciec od wszechobecnego mistycyzmu. Świątynie można spotkać na każdym kroku, od kapliczek stojących między polami ryżowymi, mniejszych i większych ołtarzy otoczonych murem znajdujących się na prywatnych posesjach, obowiązkowych trzech świątyniach w każdej niemalże wsi, po te największe, najbardziej majestatyczne zbudowane w szczególnych miejscach jak np. : Pura Besakih przy wulkanie Gunung Agung.

piekna swiatynia Pura Beji

zdobne schody i dary w Pura Beji

Nie sposób zobaczyć je wszystkie, jednak nie ma również takiej potrzeby. Charakteryzują się one specyficznym stylem architektonicznym i mimo, że nie są jednakowe, w każdej można znaleźć te same elementy. Świątynia to Pura , dosłownie miejsce otoczone murem. Do środka wchodzi się pięknie zdobioną rzeźbieniami bogów, bóstw i zwierząt bramą. Dodatkowo wejście zdobione jest penjorem – długą bambusową tyczką upstrzoną liśćmi bananowca, frędzelkami i innymi wiszącymi bajerami. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów w świątyniach są strzeliste wielo stopniowane daszki z trzciny cukrowej.

klasyczna Pura

brama do swiatyni ozdobiona panjorami

Najwięcej klimatu znaleźliśmy w małych lokalnych świątyniach, spoza listy tych najpopularniejszych.  Nie zapominajmy, że Bali to turystyczny hit, a wiadomo jak się zwiedza miejsca o religijnym znaczeniu w towarzystwie tłumu gapiów, fleszy i lokalnej mafii sprzedawców i bileterów.  Stwierdziliśmy, że spróbujemy pojeździć i zobaczymy co nam się uda zobaczyć.

W jednej z bocznych uliczek gdzieś na trasie udało się nam trafić na ceremonię podczas której można było posłuchać orkiestry gamelan, zobaczyć balijski taniec w wykonaniu małych dziewczynek, teatr wykonywany przez dwóch mężczyzn w maskach i wyszukanych kostiumach, walkę kogutów w samym środku świątyni, oraz sam rytuał czyli odprawienie modłów przez specjalnie do tego wydelegowaną osobę, złożenie ofiary z kur, kaczek i psa, chodzenie w kółko, podpalanie stosów, dęcie w ogromną muszlę, sypanie ryżem i kropienie różnymi cieczami.

czesc orkiestry galeman

aktor przedstawienia w swiatyni

mistrzyni ceremonii

Musimy przyznać, że jak na drugi dzień na Bali i brak znajomości jakichkolwiek szczegółów odnośnie tej uroczystości, wszystko przypominało czary mary z jakiejś bajki dla dzieci. Czekaliśmy tylko na to, aż wjedzie ogromny dymiący się gra na środek i magik z długą siwą brodą wrzucając do niego pazury krokodyla i włosy nietoperza będzie wypowiadał zaklęcia.

Nie jest to w żadnym razie kpina z mojej strony, po prostu podstawą religii na Bali jest animizm czyli wiara w duchy. Mimo, że Balijczycy czczą tą samą trójce co hindusi w Indiach  – Brahmę, Shivę i Wisznu  -typowo balijscy bogowie, bóstwa , duchy, wierzenia, modły i zabobony mają większe znaczenie w codziennym życiu.  Wierzy się bowiem, że dobre duchy, które przynoszą ludziom dobrobyt zamieszkują góry, królestwem demonów są głębiny morskie, a złe duchy buszują po lasach i pustych plażach. Ludzie żyją pomiędzy tym wszystkim i poprzez rytuały, podarunki i ofiary  próbują zachować swoją pozycję.

Codziennie rano wystawiane są w hołdzie dobrym duchom dary, te układane na ziemi mają również udobruchać  demony.  Najczęściej można spotkać misternie uplecione bambusowe koszyczki wypełnione kwiatami, słodyczami z zapalonym pachnącym kadzidłem.

podrunek dla duchow

Kolorowe prezenciki można spotkać wszędzie w kapliczkach, na progu domu lub sklepu, na samochodach i generalnie wszędzie gdzie  pojawiają się ludzie. W przypadku ceremonii dary pakuje się  w piękne ozdobne puzderka lub duże plecione kosze. Można tam znaleźć owoce, pieczonego kurczaka lub pieniądze.

kosze z darami

Innym razem podczas ‘toure de Bali‘ mogliśmy w spokoju pochodzić po kompletnie pustej świątyni przygotowanej do uroczystości. Pięknie ustrojone posągi, kolorowe parasolki, czyściutko i schludnie po prostu bajecznie. Jak tylko ktoś nas dostrzegł od razu zapraszani byliśmy do środka, informowani kiedy najlepiej przyjechać, żeby uczestniczyć w ceremonii.

swiatynia znaleziona po drodze

ustrojone posagi w swiatyni

Raz widząc korowód ciężarówek wypełnionych odświętnie ubranymi Balijczykami i dużymi kukłami postanowiliśmy za nimi pojechać i zobaczyć co się będzie działo. W ten sposób znowu uczestniczyliśmy w tradycyjnym obrzędzie.

lokalne zgromadzenie w swiatyni

element obowiazkowy podczas uroczystosci

najmlodsi uczestnicy ceremonii

Jeszcze innym razem przejeżdżając widzieliśmy uroczystości związane z kremacją, które odbywały się nad morzem.  Tłum ludzi ubrany w białe stroje, kobiety balansujące na głowach ogromne kosze z darami, przewiązana długą liną delegacja z kolorowymi parasolkami, latająca kura wrzucona na ofiarę do wody, błogosławieństwo nad brzegiem morza. Na Bali to dzień jak co dzień.

ceremonia zwiazana z kremacja

ceremonia zwiazana z kremacja

rytual odprawiany nad brzegiem morza

piekny kosz z darami w drodze do swiatyni

Wszystkie spontaniczne wizyty wspominamy bardzo sympatycznie i nie mamy wątpliwości, że to mogło być na pokaz, czy pod publiczkę. Tak po prostu na Bali jest, wystarczy jechać przed siebie bez planu i na 100% trafi się na jakąś uroczystość, ceremonię, festiwal lub kremację. W roku kalendarzowym jest ponad 200 okazji do świętowania.

Pura Ulun to jedno z fotograficznych cliche. Pięknie położona na małej wysepce na jeziorze Danu Bratan otoczonym górami i najczęściej osnutym mgłą wulkanem Gunung Catur, świątynia urzeka klasyczną balijską architekturą. Miło się tam pokręcić i podpatrzeć wiernych  licznie przybywających złożyć ofiarę bogini wody – Dewi Danu.

Pura Ulun widok z brzegu jeziora

skupienie podczas modlitwy

Nieco inną propozycją jest Tirta Empul, gdzie znajdują się odkryte w X wieku święte źródła, które rzekomo posiadają magiczne moce. Buchająca woda poprowadzona jest to basenów gdzie z kilkunastu kranów cały czas leci woda. Wierni przychodzą aby zanurzyć głowę pod wartko płynącą wodą z każdej fontanny, wymawiając przy tym modlitwę.

modlitwa przed zanurzeniem

zona pomaga mezowi w zanurzeniu w magicznym zrodle🙂

magiczne miejsce…

Tirta Empul, basen ze swietym zrodlem

Reszta fotek tutaj.

Pozdrawiamy!

This entry was posted in Indonezja and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

2 Responses to Bali mistycznie…

  1. Bozena says:

    Wczoraj trafiłam na Wasz blog i bardzo sie z tego ciesze….ja zwiedzam swiat niestety tylko na papierze i w sieci…moze kiedys,bo marze o tym… Przepiekne zdjecia…Pozdrawiam cieplutko

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s