Klify – motorem przez Lombok cz.3

Po kilku dniach jeżdżenia po bardzo kiepskich drogach, w końcu trafiła się prawie autostrada. Droga z Kuty na wschód prowadzi przez ogromne plantacje tytoniu. Większość mieszkańców zaangażowana jest przy procesie uprawy, zbioru, suszeniu czy sortowaniu tej rośliny. Kilka razy zatrzymaliśmy się, żeby podpatrzeć ludzi przy pracy, zostaliśmy również zaproszeni na herbatkę przez właściciela dużej suszarni. Dowiedzieliśmy się, że kilogram suszonego tytoniu jakości Marlboro kosztuje 5$.

zielone pola tytoniu

liście zrywa się ręcznie

bardzo sympatyczny pracownik plantacji

suszarnia tytoniu

wysuszone liście układa się w ścisłe wiązki

Ostatnią destynacją na południu było południowo wschodnie wybrzeże wyspy. Minimalna ilość informacji jakie znaleźliśmy na temat tego regionu sprawiła, że postanowiliśmy pojechać do Ekas licząc że znajdziemy tam nocleg. Przy wjeździe na półwysep znajdują się ogromne tereny solanek. Pracownicy czeszą sól wytrąconą z wody morskiej.

solanka

pracownik solanki

‘czesanie’ wytrąconych kryształków soli

Miasteczko Ekas okazało się typową rybacką osadą, wszyscy zaangażowani w połowy i oprawianie ryb, lub porządkowaniem sieci. Na wodzie pływające farmy ryb i homarów. Mogliśmy nawet na takiej mini farmie przenocować, jednak wróciliśmy tak późno, że w zupełnych ciemnościach jakoś nie chcieliśmy spać na wodzie. Zostaliśmy więc w jedynym homesteju.

Ekas, typowa wioska rybacka

Ekas, burzowe niebo i farmy rybne w porannym słońcu

rybak naprawia sieci

szeroki uśmiech młodego rybaka

Jeżeli ktoś potrzebuje zupełnej pustki nad klifowym wybrzeżem to ten rejon nadaje się idealnie. Jeżdżąc motorkiem co kilka kilometrów jest skręt z głównej drogi na plaże, na które trzeba dojechać kilka kilometrów przez ogromną pustkę i mini ścieżynkami wyznaczonymi  przez ślady motorów. Gdzieniegdzie  bambusowe chatki lokalesów  lub stada owiec .

lokalne klimaty

Ilość plaż przekraczająca możliwości pobytu na każdej chociaż jeden dzień. Własny namiot i zapas jedzonka i idealne miejsce do kempingu. Nie ma kompletnie żadnej infrastruktury turystycznej (oprócz 2 hotelów na jednej z plaż, bardzo drogich, tam nie mieliśmy okazji pojechać). Żeby znaleźć warung musieliśmy się dobrze najeździć . Widoki i klifowe wybrzeże, dziewicze i piękne.

jedna z wielu plaż

doborowe towarzystwo

Reszta fotek tutaj.

Pozdrawiamy!

 

This entry was posted in Indonezja and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

14 Responses to Klify – motorem przez Lombok cz.3

  1. CUDOWNA wyprawa!!! Przepiekne miejsca, chciala bym posiedziec na takiej plazy chocby przez chwilke😉 u nas mroz:/ pozdrawiam serdecznie

  2. Nina says:

    Cudowne widoki, przepiekne zdjecia!!! NIESAMOWITA podroz!!! Pozdrawiam z mroznego dzisiaj Londynu!

    • gotyska says:

      Indonezja jest piekna polecam na wypad dluzszy jak i krotszy. Pozdrawiamy Londyn, ktory nigdy nas pogoda nie rozpieszczal🙂

  3. traveleum says:

    świetne zdjęcia! pozdrawiam!

  4. wyprawyrpa says:

    Cudowna jest ta Indonezja.
    Uwielbiam ciepłe kraje. Jak jest z cenami? Wydajesię że powinno być dużo taniej niż w Polsce.
    Nawet cena tytoniu 5 dolarów, to trochę mało. Wyobraźcie sobie ile paczek papierosów z tego będzie.

    • gotyska says:

      Indonezja cenowo jest atrakcyjna, wiadomo w kazdym kraju mozna przetrwac na roznym poziomie. Jezeli chodzi o budzetowe jezdzenie to transport, spanie i jedzenie sa w bardzo dostepnych cenach. wiele atrakcji jest darmowych, natura, wioski, wybrzeze, wulkany wiec mozna duzo zobaczyc bez biletow wstepu. my wydawalismy okolo 30$ na 2osoby na dzien. Pozdrawiamy!

  5. Kasia says:

    rety…. ależ by się popływało w takiej przejrzystej wodzie… rozmarzyłam się… aaa wracając do tematu to przepiękne zdjęcia!!! i ludzie wydają się niesamowici! otwarci, szczęśliwi.. coś niesamowitego🙂

  6. nocna anna says:

    przepiękne zdjęcia, zawsze do Was wrcam by upajać się widokiem z ekranu, heh. pozdrawiam🙂

  7. Kasia says:

    dopiero poznaje Wasz blog ale juz mnie zaczarował. Piękna przygoda…zdjęcia cudne…Chciałabym zamknac oczy i przenieść się tam z deszczowej krainy🙂
    Pozdrawiam

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s