Sydnej turystycznie…

4Sydnej – miasto symbol – duma Australii. O tym mieście mówi się ‘Sin City’ – ‘Miasto grzechów’ co wywodzi się ze skazańczej historii tego miejsca. Czy można poznać miasto w ciągu tygodnia? Czego tak na prawdę można się dowiedzieć i doświadczyć w tak krótkim czasie? Kiedy mieszkaliśmy 5 lat w Londynie to może pod koniec zaczęliśmy  ‘czuć’ angielską metropolię. Rozwinięte miasta szcególnie wielokulturowe wymagają znacznie więcej czasu i energii, żeby warstwa po warstwie zobaczyć co w nich się kryje. Ciężko więc wyrobić sobie na szybko zdanie na temat słynnej ‘nie stolicy’ Australii, pozostaje podzielić się pierwszym wrażeniem z perspektywy turysty.

1W Sydnej mieliśmy przyjemność mieszkać u Magdy i Tomka – takich samych włóczęgów jak my – cudowni ludzie, zwaliliśmy się im na głowę w mało wygodnym terminie, jednak wspólnie dogadaliśmy się idealnie i było to zdecydowanie jedno z najmilszych spotkań z rodakami w ciągu naszego całego wyjazdu.  Drugą część pobytu gościliśmy u młodego lekarza z zawodu i klarnecisty z zamiłowania, singla mieszkającego w dobrej dzielnicy w centrum miasta. Na dodatek spotkaliśmy sie z Magdą(polką mieszkającą od 7 lat w Australii) żeby trochę ją popytać o codzienność i życie w krainie Oz. W miastach zawsze staramy się zatrzymać u kogoś lokalnego, możemy wtedy, nawet jeżeli jest to tylko jedna osoba, podpatrzeć z bliska jej codzienne życie i zobaczyć miasto z innej perspektywy niż pokój w hostel.

Sydnej ma wiele do zaoferowania dla turystów, jak również dla mieszkańców metropolii. Zacznę tradycyjnie od portu i opery. Nie ma drugiego budynku, który bardziej kojarzy się z tym miastem, ‘żagle’ Opery w Sydnej nieodłącznie przychodzą na myśl gdy chce się przywołać jakikolwiek obrazek z tego kraju.

25Opera musi robić i robi wrażenie, nie bez powodu prace 10 tysięcy pracowników nad projektem trwały 14 lat, a budżet końcowy wyniósł 102 miliony dolarów czyli czternaście razy więcej niż początkowo planowano. Budowa przez cały okres trwania zmagała się z wieloma kontrowersjami i aferami. Sam autor  projektu  – duńczyk Jorn  Utzon – opuścił Australię przed zakończeniem prac. Dach opery waży 161 tysięcy ton i z bliska wygląda jak mozaika skonstruowana z ponad miliona małych kafelek w kolorze beżowym.

23Biel żagli widziany przeważnie na zdjęciach to efekt odbijającego się światła. Budynek usytuowany na cyplu nad zatoką można oglądnąc z każdej strony i jest to zdecydowanie architektoniczne cudeńko. W gmachu znajdują się największe mechaniczne organy na świecie, jak również największe wełniane kurtyny.

Sama zatoka jest również wyjątkowa, gdyż jest to najgłębszy naturalny port w którym znajduje sie 500 milionów litrów wody. Częstym widokiem są ogromne wycieczkowce, które cumują w samym jej sercu.

2Kolejną ikoną miasta jest ‘wieszak’, jak jest pieszczotliwie nazywny najdłuższy na świecie most łukowy – 1149m – , który łączy dwa brzegi zatoki Port Jackson. Co roku w noc sylwestrową miliony oczu skierowanych na most podziwia spektakularny pokaz fajerwerków. Od 1998 roku jedną z głównych atrakcji miasta jest spacer po łuku do najwyższego punktu mostu na wysokość 134m. Za to niezapomniane przeżycie trzeba zapłacić jedyne 300$. Dla mniej odważnych polecamy kilometrony spacerek, z mostu rospościera się piękny widok na całą zatokę.

29326Pokręciliśmy się po Darling Harbour, gdzie można pooglądać różnej wielkości statki, żaglowce i jachty.

151412Jedną z atrakcji miał być rybny market, który żekomo jest zaraz za targiem w Tokyo, największym na świecie  co do wielkości i różnorodność miejscem dla miłośników ryb i owoców morza. Targ muszę przyznać nas rozczarował i to bardzo, może i jest to ładne i zarazem cholernie drogie miejsce na lunch, jednak nie tak sobie wyobrażaliśmy targ z prawdziwego zdarzena. Wybór owszem duży, tylko że de facto część dostępna dla odwiedzających to po prostu szereg lad z gotowymi porcjami. Ta najciekawsza część, zaplecze, gdzie można zobaczyć jakąś akcję, jest dostępna jedynie w ramach wycieczki za dodatkową opłatą.

11

7W czasie naszego pobytu mieliśmy okazję zobaczyć Mardi Gras – paradę równości – i to w dodatku jubileuszową trzydziestą piątą. Pamiętam pierwszą paradę miłości jaką widziałam w życiu, dobre kilka lat temu w Amsterdamie, szał ciał i peace and love! Impreza w Sydnej zdecydowanie przekraczała skalą i pompą widzaną przeze mnie imprezę w Holandii. Ilość ludzi na ulicach, perfekcyjna organizacja, bardzo pozytywna atmosfera na prawdę super wydarzenie. Szczęki nam opadły jak zobaczyliśmy w marszu przedstawicieli, partii politycznych oraz wszystkich możliwych służb mundurowych:  straży pożarnej, policji, armii, marynarki. Każda możliwa orientacja seksualna miała swoich przedstawicieli : homoseksualiści, lesbijki, transwestyci,  ladyboje. Przekrój mniejszości narodowych i nacji. Wsparcie prezentowali ludzie starsi oraz rodziny z dziećmi. Marsz miłości był podsumowaniem i uwiecznieniem trwającego kilka tygodni festiwalu, podczas którego można było wziąć udział w liczych imprezach i festynach. Mieliśmy szczęście że załapaliśmy się na ’wisienkę na torcie’ Mardi Gras.

5Sydnej jest pięknie położone nad dobrze zagospodarowna zatoką, gdzie nie spojrzysz jest na czym oko zawiesić.  Centrum jest stosunkowo małe i można wszędzie dojść pieszo.

189Jest gdzie pospacerować, a lokalizacja opery i mostu daje możliwość zobaczenia obu ikon z każdej możliwej strony. Pocztówkowy punk widokowy na zatokę znajduje się w ogrodach botanicznych, skąd również można podziwiać panoramę finansowej części miasta z wysokimi, szklanymi budynkami i wieżą na czele.

2831Mój ulubiony spot to zdecydowanie miejsce koło Luna Parku gdzie można przysiąść i spokojnie obserwować jak miasto gaśnie przy zachodzie słońca i powoli pojawia się nocne oblicze metropolii.

2130Przebywając w Sydnej jako turysta bez obowiązków, trosk czy napiętych terminów nie mogliśmy oprzeć się wrażeniu, że w tak dużym mieście panuje wakacyjna, rozluźniona atmosfera. Porównując centrum Londynu w normalny dzień roboczy gdzie ludzie gnają nie zwracając na nic i na nikogo uwagi, Sydnej jest mega wyciszone i zrównoważone. Może to być tylko takie osobiste wrażenia gdyż jak pisałam, kiedy jesteś na wakacjach to wszystko wydaje się bardziej kolorowe🙂 Niewątpliwie to co bardzo pomaga zachować pozytywny nastrój to słoneczna pogoda i bliskość wybrzeża.  Bardzo rozłożyste Sydnej ma doskonały system promów, którymi można się dostać do dalej położonych części miasta. Taka wodna przeprawa daje również nowy punkt widzenia na miasto.

27Nie widzielibyśmy pełnego potencjału Sydnej, gdybyśmy nie zobaczyli chociaż kilku z dziesiątek plaż tego miasta. Plażowiczami nie jesteśmy, lubimy natomiast chodzić, wybór padł więc na 6 kilometrowy spacer z Coogee do Bondi. Dwie godziny czystej przyjemności po drodze piękne, spokojne, zaciszne plaże, zatoczki, poszarpane klify i cmentarz, który zwala z nóg. Miejsce wiecznego spoczynku z widokiem jak milion dolców. Piękne, stare nagrobki pomiędzy rzędami palm.

3233343537Po prostu cudo. Zazwyczaj lubimy odludne i dzikie plaże, jednak jak doszliśmy do punktu widokowego z ktorego rozpościerała się powalająca panorama na Bondi i dwa kamienne baseny ciężko było powstrzymać westchnienie zachwytu. Zdecydowany highlight miasta, kompletne must see, jak ktoś się wybiera to koniecznie trzeba się przespacerować.

3839Nie bez powodu Sydnej króluje w rankingach na najlepsze miejsce do życia. Miasto nam się bardzo podobało i moglibyśmy w nim pomieszkać, chociaż na miesiąc, rok może dłużej. Oczywiście wyprowadzki do Australii aktualnie nie planujemy, tak tylko gdybamy i teoretyzujemy ….:)

41Pozdrawiamy!

This entry was posted in Australia and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

4 Responses to Sydnej turystycznie…

  1. Krzyś says:

    One day, I’ll go there and I’ll turn my dreams into reality😀

  2. Angie says:

    Fantastyczne!🙂

  3. Gosia says:

    Świetne zdjęcia natrzaskaliście!
    Mam nadzieję, że kiedyś i w Polsce odbywać się będą takie parady, których nie musi ochraniać uzbrojona po zęby policja.
    Ciekawa jestem dlaczego zdecydowaliście się spolszczyć Sydney. Nigdy się nie spotkałam z taką pisownią.
    Pozdrawiam.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s